Ocena wątku:
  • 14 głosów - średnia: 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czasem życie za nas wybiera
#1
No nie miałem, zbyt dużego wyjścia, gdy dzieci przyniosły do domu, małe szczeniaki, nie miałem serca ich wyrzucać. Postanowiliśmy przygarnąć szczenięta, i znaleźć im nowy dom, choć wiem, jakie to w dzisiejszych czasach, dość trudne zadanie.
Pewnie, że nie od razu Rzym zbudowano, jednak w tym przypadku, szczenięta, przewróciły nasze życie osobiste, prywatne, do góry nogami, i choć nie robiły niczego złego, powoli miałem ich dość. Niestety, ale szczenięta, zdobyły serca pozostałych członków rodziny, niemal, wkupując się w ich łaski, nie miałem nic przeciwko takiemu zachowaniu, chciałem się jedynie, spokojnie wyspać. Z czasem jednak, udało mi się do tego przyzwyczaić, pieski zostały także rozdzielone, dwa z nich zostały u nas, a dwa inne, znalazły nowy i ciepły dom, u nas po sąsiedzku.
Zatem nie ma tego złego, co by na dobre z czasem nie wyszło, muszę zmienić ten swój pesymizm, bo doprowadzi mnie do grobu, znacznie szybciej, niż planowałem. Tak czy siak, zadanie wykonałem, porzucone pieski, znalazły swoją nową rodzinę, i to jest najważniejsze.
Dziś można powiedzieć że jestem posiadaczem psa z wyboru, i jest mi z tym dobrze.
Pozdrawiam Wszystkich psiarzy!!!
   
Odpowiedz
#2
Smile 

Witamy w gronie!!!

"Jest twoim przyjacielem, partnerem, obrońcą, twoim psem. Jesteś jego życiem, miłością, przewodnikiem. Będzie twój, wierny i oddany do ostatniego uderzenia serca. Winien mu jesteś zasłużyć na to oddanie" - Anonim
Odpowiedz
#3
Często jest tak,ze coś co wydaje nam się w danej chwili złym rozwiązaniem,później wraz z upływem czasu wychodzi na dobre. ciesze się,ze tak było właśnie w Twoim przypadku no i oczywiście witamy na forumSmile
Odpowiedz
#4
pozdrawiam i witam również
Odpowiedz
#5
Nigdy nie wiemy czy to dobry wybór w odpowiedniej chwili,ale chyba wszystko jest kwestią naszej psychiki oraz odpowiedniego podejścia do sprawy. Słusznie piszecie,że i tak wszystko wychodzi potem,w praniu.
Odpowiedz
#6

Witam wszystkich , kiedy pochowałem 10 lat temu ukochanego AZORA ( ze względów chorobowych ) obiecałem sobie , że nigdy już nie wezmę psa . Przez ponad 14 lat był członkiem naszej rodziny , dzieci wyrosły razem z nim . Nie chciałem przeżywać ciężko ponownej utraty PRZYJACIELA . Los chciał inaczej , 10 styczna wracając samochodem do domu zauważyłem auto które na chwilę się zatrzymało i ruszyło natychmiast . Nie zwróciłem uwagi ani na rejestrację ani na kierowcę po padał deszcz ze śniegiem , a droga bardzo wąska i śliska . Gdy się minęliśmy zobaczyłem na środku drogi małego pieska , zatrąbiłem żeby zszedł z drogi on biegł chwilę za znikającym autem . Pomyślałem , że kolejny " bez pański pies " . Podjechałem do domu około 200 m i gdy wszedłem do środka , żona powiedziała " zobacz jakiś piesek chodzi po podwórku " . Wyszedłem i zobaczyłem tego malucha , był cały mokry i zmarznięty zabrałem go do domu - bardzo lubię zwierzęta . Trząsł się z zimna , wytarłem i otuliłem kocem a później jak się najadł wykąpaliśmy z żoną z tego błota . Powiedziałem żonie i dzieciom że nie dam nikomu go skrzywdzić i wziąłem go . Przyszło mi do głowy pierwsza myśl " Nelson admirał " który nie bał się nikogo i tak MU dałem imię . Kupiłem obrożę i smycz oraz identyfikator . Jest nakarmiony i chodzimy na spacery , co do rasy to nikt ze znajomych nie wie , ale ze zdjęć w internecie wnioskuję że to chyba " wyżeł niemiecki " ? Nie wie czy uda mi się dołączyć JEGO zdjęcie , może ktoś rozpozna rasę mojego NELSONA . Pozdrawiam wszystkich kochających psy i wszystkie zwierzaki . [Obrazek: 3070af487fb6.jpg] [Obrazek: 735c0bdc78a3.jpg] [Obrazek: d522b4cc64b6.jpg]

Odpowiedz
#7

Dzisiaj wyruszyliśmy z NELSONEM w teren " tropić kaczki " , pogoda ładna trochę posypało śniegiem . Uciechy miał sporo Smile [Obrazek: 4d44c5049f08.jpg] A tu "przyczaił się na kaczki " Smile [Obrazek: bbd3584c3ccf.jpg] Taki trening na świeżym powietrzu to dobra rzecz dla Jego i dla mnie Smile , obiad smakował nam lepiej Smile

Odpowiedz
#8
Wspaniałe zdjęcia i gratuluję słusznego wyboru bo może okazać się że Nelson będzie wspaniałym przyjacielem na długie lata,o ile już nim nie jestSmile Jaką karmę mu podajcie?
Odpowiedz
#9

Nelson piękny piesek, ja z doświadczenia zauważylam że takie kundelki, nieraswe pieski dają się bardziej kchac niż te rasowe

Odpowiedz
#10

Życie wybiera na różne sposoby. Smile Pamiętam, jak znalazł się w moim domu pierwszy psiak. Zakupiony przez rodzinę, która jak się okazało, nie sprostała próbie czasu. Po dwóch miesiącach, gdy pies zostawał sam w domu, rodzinka zawitała do mnie z "prezentem". Moi rodzice byli lekko zdezorientowani, jednak ja i moje rodzeństwo zachwceni! Najpiękniejsze wspomnienia z dzieciństwa!

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości