Ocena wątku:
  • 13 głosów - średnia: 3.23
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Książka Cesara Millana
#1
Najsłynniejszy treser psów na świecie i gwiazda programu „Zaklinacz psów”, emitowanego w stacji National Geographic Channel – Cesar Millan, prezentuje swoją kolejną, trzecią już książkę Jak wychować idealnego psa!

Dowiesz się z niej, co zrobić, by twój pies rósł zdrowy, zrównoważony i szczęśliwy. W książce znajdziesz odpowiedzi na wszystkie dręczące cię pytania: czego oczekiwać w kolejnych etapach rozwoju psa, jak szybko i skutecznie nauczyć psa załatwiania się na zewnątrz, jakie są zasady dotyczące zdrowego żywienia psów albo kiedy i dlaczego należy szczepić psa?

Ustanów zasady, postaw granice i stań się asertywnym przywódcą, a nauczysz swego psa posłuszeństwa już od pierwszego dnia jego życia. Unikniesz przy tym błędów, które nazbyt często popełniają właściciele szczeniąt i młodych psów, skorygujesz niepożądane zachowania, zanim staną się poważnym problemem, a poprzez odpowiednie ćwiczenia i zabawy wykształcisz najbardziej pożądane cechy psa każdej rasy.

Posiądź magiczną umiejętność radzenia sobie z psami – tak jak w mistrzowski sposób opanował to Cesar Millan. Zbudujesz wówczas satysfakcjonującą relację, opartą na miłości i szacunku.

By w pełni zrozumieć psią psychologię, możesz również sięgnąć do dwóch poprzednich książek autorstwa tego psiego behawiorysty: „Zaklinacza psów” i „Jak zostać przywódcą stada”.

Wszystkie trzy poradniki zostały wydane w Polsce nakładem wydawnictwa Illuminatio. W Stanach Zjednoczonych trafiły na listę bestsellerów „New York Timesa”.

zaklinacz psów

 

Szczegóły techniczne:
Autor: Cesar Millan, Melissa Jo Peltier
Ilość stron: 312
Oprawa: miękka
Format: A5
ISBN: 978-83-62476-35-0
Cena: 39,90 zł z VAT

źródło Wydawnictwo ILLUMINATIO http://www.illuminatio.pl

"Jest twoim przyjacielem, partnerem, obrońcą, twoim psem. Jesteś jego życiem, miłością, przewodnikiem. Będzie twój, wierny i oddany do ostatniego uderzenia serca. Winien mu jesteś zasłużyć na to oddanie" - Anonim
Odpowiedz
#2
Czy na prawdę uważacie Cesara Millana za takiego dobrego szkoleniowca ?
Odpowiedz
#3
Oglądając jego programy odnoszę wrażenie,że faktycznie jest dobrym szkoleniowcem,jednak nie dla wszystkich ras i w niektórych przypadkach stosuje co najmniej dziwne metody aczkolwiek skuteczne i chyba przez ten pryzmat będziemy go głównie oceniać.
Odpowiedz
#4

(2013-02-21, 19:04)Cała Ona * napisał(a): Czy na prawdę uważacie Cesara Millana za takiego dobrego szkoleniowca ?

Ja go nie uważam za dobrego szkoleniowca. Ludzie, to jest program, tam 3/4 rzeczy jest wyreżyserowanych -.- teoria dominacji nie istnieje, wyparł się jej sam twórca, a Cesar Millan nadal ją praktykuje. Dopóki nie miałam psa, oglądałam Cesara i święcie wierzyłam w jego metody. Lecz gdy w moim domu pojawił się psiak zrozumiałam, że w praktyce wygląda to odrobinę inaczej... <img src=" />

Pozdrawiam

Odpowiedz
#5
Może nie aż 3/4 rzeczy ale w wielu przypadkach faktycznie mamy do czynienia z reżyserowaniem scen i chyba to jest właśnie najgorsze. Nie zmienia to jednak faktu,że Cesar ma duże doświadczenie oraz wiedzę w kwestii szkolenia psów,potrafi przewidzieć ich zachowania oraz pomóc. Ja osobiście cenię go jako szkoleniowca.
Odpowiedz
#6
Ja również podziwiam jego programy i inspiruje się jego metodami. Nie wydaje mi się, aby wszystko dało się tak wyreżyserować np. scenę w której niemal wkłada swoją głowę w pysk rozwścieczonego buldoga. Na pewno przez wszystko trzeba patrzeć z pewnym dystansem, ale swoją drogą gdyby nie miał jakiś osiągnięć to telewizja nigdy by o nim nie usłyszała.
Odpowiedz
#7
Może nie wszystkie z jego metod są dobre,wskazane i skuteczne,natomiast może inspirować i z pewnością to co do tej pory osiągnął jest jak najbardziej godne podziwu.
Odpowiedz
#8

(2015-04-07, 14:23)Kropki-i-Laty_pl napisał(a): Może nie wszystkie z jego metod są dobre,wskazane i skuteczne,natomiast może inspirować i z pewnością to co do tej pory osiągnął jest jak najbardziej godne podziwu.
godne podziwu? a to dobre. Piszesz o metodach, on ma tylko jedną metodę którą stosuje - złamanie/stłamszenie psa. Nie patrzy na zachowanie, nie wnika dlaczego pies zachowuje się/postępuje w "taki czy taki" sposób, on uważa że pies przedstawiając jakieś zachowanie ma chęć i chce zdominować i dominuje właściciela. To co on robi nie jest pokazaniem właścicielowi jak ma postępowac z psem żebygo oduczyć czegoś. On tylko ma na celu "wybicie z głowy" psu bycie dominantem - alfą. To co on stosuje uczy psa bierności, nie wygasza ani nie eliminuje danego zachowania. Dane zachowanie zostaje jedynie stłumione i po pewnym czasie "wraca", ale wraca ze "zdwojoną siłą". Milan nie "czyta"  sygnałów jakie pies do niego wysyła, nie zwraca na nie uwagi. Efektem tego są pogryzienia ( przykładem może być film z labradorką Holly (chyba tak miała na imię)). Bo on musiał udowodnić właścicielom jaki to on jest "alfa" i zamiast poprzestać kiedy "udowodnił" swoją "wyższość" na suczką, musiał się jeszcze popisać przed właścicielami. Zrobił "o jeden krok za dużo". Inny film kiedy odwrażliwiał psa -  żeby nie gonił/atakował kota - za pomocą obroży elektrycznej. Za każdym razem jak pies spojżał na kota, był trzaskany prądem. Efekt - pies nie móc dorwać kota - przekierował agresję na właścicielkę, pogryzł ją dosyć dotkliwie, a i milanowi też chyba się oberwało (nie pamiętam dokładnie bo dawno to oglądałam). Na niektórych filmach prawie udusił psy, a niczego nieświadomym właścicielom mówił że "pies się relaksuje". Podczas gdy pies leżał na podłodze z zsiniałym językiem i łapał powietrze (o szkodzie jaką w psim mózgu po takim przyduszeniu powstała nie mówił). Amerykanie to głupi i łatwowierny naród, przyjmą wszystko to co im się wmówi, wszystko można im "wcisnąć". Widzą to co chcą widzieć i milan to bardzo wykorzystuje, bazuje na ich naiwności. I z tego co widzę/obserwuję polacy też ulegają jego "magii". Widzą "efekty", widzą jak "pracuje", ale nie widzą najważniejszego - nie widzą psa. I tu tkwi błąd.

nie ma nic bardziej spontanicznego i przyjaznego, niż kudłaty, mokry, zabłocony pies Smile
sześćsetjeden.cztery.cztery.trzy.dziewięć.cztery.dwa
Odpowiedz
#9

@up masz rację, z jego programów nakręconych głównie dla amerykanów, którzy wierzą tv bardziej niż sobie. Zresztą nie tylko jeśli chodzi o psy tak jest. Poza tym amerykanie mają coś w sobie, że jeśli pojawi się coś nowego, muszą to mieć, nie ważne co by to nie było

Odpowiedz
#10

Ja uważam go za genialnego trenera psów. Powody dla których tak sądzę są takie, że do każdego psa ma inne podejście bo i psychika i problemy są inne. Pamiętam jeden odcinek w którym pies go ugryzł, ale jest to ryzyko zawodowe. Sam kupiłem tą książkę ............. i kilka rad więc warto przeczytać jak chcemy mieć dobrego psiaka Smile

http://generalka.pl/struny-c-92.html
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości