Ocena wątku:
  • 6 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pies ma zaburzenia równowagi i go znosi
#1

Potrzebuję pomocy w diagnozie i wyleczeniu psa.
Problem jest z wetem, bo do poniedziałku żaden w promieniu 120km nie pracuje, a nie wiem jak pacjent zniósł by transport.
Pies mieszka na wsi i też wątpię, że lekarze mają tutaj wiedzę jak w dużych miastach.
 
Pacjent ma ok 8 lat (zdjęcia w załączniku, były zrobione z rok temu).
Zawsze był energiczny, dużo biegał, wszędzie musiał głowę wsadzić, wszystko go interesowało.
Nigdy nie chorował.
 
24 grudzień.
Początek objawów z rana.
Dziwnie zaczął chodzić.
Od południa tylne łapy miał w rozkroku jak by chciał się wypróżnić.
Powiew wiatru powodował chwianie pacjenta, raz się przewrócił.
Nie mógł wcelować głową w budę, tak jakby miał problem z wejściem na stopień i schyleniem się.
Bał się garnka z jedzeniem (odchylał głowę).
Uszy oklapnięte.
Brzuch twardy.
Z ręki jadł, apetyt miał średni.
Miał problem z celowaniem głową w jedzenie jedząc z ziemi.
Gdy podchodzi i staje obok nogi, to czuć, jak go telepie z prawej do lewej, tak ze 2-3 razy na sekundę (takie korygowanie ciała, aby się nie przewrócił).
 
25 grudzień.
Rano nie chciał pić z miski, ani ze strzykawki, brzuch twardy.
Mleko rozlane na siano w budzie zaczął pić.
Dostawał z ręki namoczony chleb w mleku i w wodzie.
Duży apetyt.
Zakupiony został antybiotyk Keflex 500mg (cefalexinum) oraz multiwitamina vita-miner.
Koło godziny 12.00 dostał antybiotyk 1 pigułkę 500mg, później 2 pigułki witamin. 
Po 14.00 pacjent wyszedł z budy i jak zawsze był głodny, był żywszy, próbował biegać i podskakiwać, wróciła jego ciekawość, uszy ma już stojące, ściąganie na bok i telepanie nadal występuje.
Garnka się już nie boi, pił z niego mleko.
Szczekał dziś na kogoś obcego, jak zawsze donośnym głosem.
O 16.00 dostał połowę kolejnej pigułki i po 20.00 drugą część pigułki.
Resztę dnia przesiedział w budzie, w porównaniu do poprzedniego dnia sprawniej wszedł.
 
26 grudzień.
Brzuch już normalny.
Niechętnie wyszedł z budy, może przez to, że dziś śnieg leży, mniej energiczny jest niż wczoraj.
Pacjent znowu osłabiony, wydaje mi się, że ma większe problemy z poruszaniem, trochę więcej go telepie na boki, może to wina śniegu, że nie ma punktu odniesienia terenu i ma zaburzenia orientacji oraz ochłodzenia (wczoraj ok 7-8oC dziś -3oC)?
Koło godziny 9.00 dostał 1 pigułkę 500mg antybiotyku i 1 pigułkę witaminy.
 
Dzień dzisiejszy.
Kupa jest normalna, siki też.
Chodzi jak by go na prawą, czasem lewą stronę ściągało.
Czasem kółka zrobi (różne kierunki).
Przy odlewaniu próbuje podnieść nogę, ale traci równowagę, po kilku próbach sika na stojąco.
Głowa nie jest przekrzywiona w osi, wzdłużnie jest trochę podkulona jak by się czegoś bał.
Nie ma śluzu z nosa.
Z oczu mu nic nie leci.
Nic go nie boli (obmacany cały), nie piszczy.
Łapy nie pogrubione.
Nie ma widocznych infekcji skóry.
Rozpoznaje ludzi, merda ogonem, podchodzi do ludzi.
Apetyt jak zawsze (połyka prawie bez gryzienia).
Jak zawsze lubi głaskanie, podchodzi do ludzi.
 
Szczepiony tylko przeciwko wściekliźnie.
Antybiotyk podawany jest w mięsie, witaminy w bułce nasączonej mlekiem albo wodą.
Dziś planuję podać 3 pigułki i zmniejszyć do 2 jak będzie poprawa, czy to dawkowanie jest poprawne?
Na zdjęciu pacjent2.jpg zaznaczyłem miejsce pogrubione (z dwóch stron), czy to są powiększone węzły chłonne?
 
Jak pacjent wyjdzie z buty, to mogę film nagrać, aby pokazać jego chodzenie.
 
W ujęciu wody dla tej miejscowości woda jest warunkowo dopuszczona do spożycia po przegotowaniu 1 minutę, wykryto bakterie grupy coli.
Jest szansa, że pacjent napił się tej wody.
http://www.opoczno.info/komunikaty/1660-...zyzow.html
 
Jeszcze raz prosiłbym o jakieś porady, wszyscy w domu są mocno przejęci tą sytuacją.

[Obrazek: pacjent.jpg]

[Obrazek: pacjent2.jpg]

Odpowiedz
#2
przede wszystkim przez internet, nawet przy takim dokładnym opisie nikt ci nie zdiagnozuje psa. Nawet jeśli byłby tu weterynarz i to wszystko przeczytał, a o leczeniu to nawet nie wspominam. Niestety musisz pofatygować się z psem do weterynarza. Tam zrobisz mu badanie krwi i inne badania pomocne w postawieniu diagnozy. Z tego co wyczytałam kupiłes mu antybiotyk (Keflex) czy ktoś ci go doradził, czy w aptece ci doradzili. Bo takie samoistne podawanie leku wówczas gdy nie wiadomo co dolega psu, zamiast mu pomóc może zaszkodzić, mimo iż "wizualnie" poprawia się stan psa. Poza tym jest kilka chorób, które dają prawie takie same objawy jak te opisane przez ciebie. I jeszcze jedno, przypuszczam że nawet na wsi istnieje coś takiego jak wizyta domowa nawet w przypadku zwierząt.
nie ma nic bardziej spontanicznego i przyjaznego, niż kudłaty, mokry, zabłocony pies Smile
sześćsetjeden.cztery.cztery.trzy.dziewięć.cztery.dwa
Odpowiedz
#3
Zgadzam się z powyższą opinią,w przypadku który opisujesz warto po prostu udać się do weterynarza i to jak najprędzej. Przyczyn takiego stanu rzeczy,zachowania może być całkiem sporo i z perspektywy forum trudno jest to w pełni zdiagnozować. Daj znać jak będziecie już po wizycie.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości